Witamy na portalu BezpiecznySenior.eu

Lokaty, a obligacje skarbowe i korporacyjne

Pracując na rynku finansowym, od kilkunastu lat, zauważa się wiele niepokojących praktyk stosowanych przez pracowników instytucji finansowych. Ich ofiarami często padają osoby starsze, niemające wiedzy i doświadczenia, polegające na zaufaniu w stosunku do osób reprezentujących „szanowane” instytucje. Przyczynę stanowią zawyżone lub irracjonalne plany sprzedażowe – nierzadko powodujące patologie. W pogoni na sprzedażą, klienci nie są informowani o wszystkich ryzykach, w tym nie mówi się o strukturze inwestycji, czyli proporcjach np. akcji i obligacji. Nie znaczy to jednak, że wszystkie proponowane instrumenty finansowe nie są godne uwagi. Zyski z lokat są bezpieczne, ale nisko (żeby nie powiedzieć, że bardzo marnie) oprocentowane, zważywszy na inflację.

Alternatywą dla lokat są obligacje skarbowe - z porównywalnym oprocentowaniem lub obligacje korporacyjne, których rentowność klasuje się od 3 do nawet 10 procent w skali roku. Te drugie są jednak obarczone szeregiem ryzyk, bowiem kupujemy dług konkretnej firmy, której zmienna kondycja finansowa decyduje o wyniku i zwrocie powierzonych środków. Należy pamiętać, że obligacje korporacyjne to nie lokata! Nie ma tu gwarancji zwrotu kapitału. Podejmując więc decyzję, powinniśmy dobrze zapoznać się z warunkami emisji. W przypadku gdybyśmy zostali wprowadzeni w błąd - możemy mieć pretensje tylko do siebie.

Przed podjęciem decyzji o inwestycji w obligacje korporacyjne, musimy zdawać sobie sprawę z dwóch rzeczy (potencjalnych zagrożeń) – po pierwsze, obligacje nie należą do najpłynniejszych papierów, dlatego powinniśmy liczyć się z tym, że naszą bazową strategią będzie „kup i trzymaj” do terminu wykupu. Po drugie, występuje tutaj ryzyko niewykupienia papierów przez emitenta obligacji.

Wartość obligacji zapadających, czyli o zakończonym okresie, a niewykupionych oscyluje w okolicach 5 procent rocznie. Należy mieć świadomość, że w przypadku obligacji mamy do czynienia z nierównomiernym rozłożeniem potencjalnego zwrotu. Nasze zyski są ograniczone wysokością oprocentowania. Natomiast straty następują wskutek defaultu, czyli zaniedbania – niedotrzymania zobowiązań drugiej strony i mogą skutkować stratą części lub całości zainwestowanych pieniędzy. Biorąc jednak szerokie spektrum wyboru obligacji, możemy znaleźć coś dla siebie, uwzględniając termin zapadalności odpowiedni do naszego wieku oraz stopę zwrotu, która nie powinna być zawyżona (wygórowana).

Potencjalne ryzyko inwestora jest wprost proporcjonalne do deklarowanej (obiecanej) stopy zwrotu (czyli oprocentowania) – im jest ona wyższa, tym większe ryzyko ze sobą niesie. Warto przypomnieć żelazną zasadę i drogowskaz inwestora-seniora, która brzmi: Po pierwsze nie tracić!