Witamy na portalu BezpiecznySenior.eu

Fundusze inwestycyjne zamknięte

Fundusz inwestycyjny zamknięty (emitujący certyfikaty) jest jednym z funduszy jakie przewiduje Ustawa o funduszach inwestycyjnych i chyba najbardziej liberalnym jeżeli chodzi o politykę inwestowania. Podejmując decyzję o wyborze tego instrumentu, należy pamiętać że, praktycznie całe ryzyko spoczywa na nas, bowiem nie mamy praw, jakie wynikają np. z bycia akcjonariuszem, ani  nie jesteśmy wierzycielem, jak ma to miejsce np. w przypadku instrumentów dłużnych.

W kwestiach formalnych, w przeciwieństwie do funduszy otwartych (gdzie nabywamy jednostki uczestnictwa), certyfikaty można zbywać osobom trzecim np. na podstawie umów cywilno-prawnych lub na rynku - jeżeli taki instrument jest notowany. W tym drugim przypadku, wszystko zależy od płynności papieru, czyli od zainteresowania innych jego nabyciem. Polski rynek w tym zakresie można ocenić dość słabo. Powodem są duże różnice  w cenach, które wynikają z małej ilości transakcji.

Dlatego nabycie certyfikatów odbywa się zazwyczaj poprzez ich emisję na rynku pierwotnym. Wyróżnia się tutaj emisję prywatną (dla wybranych inwestorów – maksymalnie 149 osób) lub publiczną (ogólnodostępną) – skierowaną do większego grona odbiorców. Wszystko zależy od wielkości przedsięwzięcia, czyli wielkości kapitału, jaki spółka chce pozyskać. Od kilkunastu laty tego typu rozwiązania obecne są na giełdzie, a ich wyniki często uzależnione są od koniunktury rynkowej. Możemy  przypomnieć tutaj dość popularne certyfikaty nieruchomościowe, na których można było zarobić w okresie pierwszych, kilku miesięcy. Pozostała część inwestorów (ta, która nie sprzedała instrumentu w tym czasie) często odzyskiwała połowę wpłaconej kwoty, czyli poniosła straty.

Inwestycja w fundusz inwestycyjny zamknięty przewidziana jest zazwyczaj na kilka lat. Po tym czasie następuje automatyczny wykup certyfikatów. Warto też pamiętać, że pośrednicy posiłkujący się materiałami reklamowymi, w celu zachęcenia nabywców do inwestycji - kładą nacisk na informację o gwarancji zysku większego niż w przypadku lokat bankowych. Nie wspominają jednak o gwarancji kapitału (czyli zainwestowanych środków), gdzie zwrot powierzonych pieniędzy, zależy przede wszystkim od faktycznej wartości aktywów netto. Ponadto, jedną z opcji, jaką stosują fundusze, jest możliwość częściowego wykupu raz, lub dwa razy w roku. W praktyce też często mija się to z rzeczywistością, ponieważ kwoty przeznaczane na odkupy są niskie – bywa więc, że po redukcji (jak dobrze pójdzie) otrzymujemy kilka procent z wnioskowanej sumy.

Problemy inwestycyjne funduszy zamkniętych wynikają często, właśnie z liberalnej polityki inwestycyjnej i z braku partycypacji w ryzyku. Mogą one inwestować w wysoce ryzykowne i/lub niepłynne aktywa, wierzytelności, papiery wartościowe, waluty, instrumenty pochodne czy instrumenty rynku pieniężnego.

Zaangażowanie w udziały spółek mogą sięgać nawet do 20 procent kapitału, a kredyty zaciągane mogą osiągać nawet 70%. Struktura wolnościowa takich rozwiązań, prowadzi często do przejadania zysków przez podmioty oferujące, a klient nieraz wdzięczny jest za odzyskanie powierzonego kapitału. W mojej kilkuletniej karierze spotkałem może kilka funduszy, które dały zarobić. Więc zanim podejmiemy ryzyko - upewnijmy się: co znajduje się w portfelu, jakie jest zadłużenie funduszu i jak wyglądały wcześniejsze inwestycje. Pamiętać również należy, że ewentualne zyski musimy sami rozliczyć w Urzędzie Skarbowym na podstawie PIT-u 8 C wysyłanego do nas w lutym przez domy maklerskie.