Witamy na portalu BezpiecznySenior.eu

Przedmioty i zwierzęta w samochodzie

Wielu seniorów stara się pomagać rodzinie (dzieciom, wnukom) poprzez przewożenie różnych przedmiotów swoimi samochodami. Przewozimy również sprawunki (zakupy) i przedmioty codziennego użytku np. torebki, plecaki, telefony, parasole, butelki z wodą. Czasami większe bagaże, torby, walizki, siatki. Ponadto seniorzy-majsterkowicze i seniorzy-działkowcy nieraz przewożą: narzędzia, urządzenia, materiały, elementy konstrukcyjne, budowlane i wiele innych. Posiadacze zwierząt (lub dziadkowie posiadaczy) z kolei poza samymi zwierzakami (psami, kotami, królikami, świnkami, gołębiami i innymi) przewożą różne klatki, pojemniki, siatki i inne.        

Niestety równie często nie zastanawiamy się nad sposobem mocowania tych przedmiotów w naszych samochodach - przeważnie wrzucamy je po prostu „jak leci” lub upychamy, gdzie akurat jest miejsce. Zwierzęta natomiast (szczególnie psy i koty) przewozimy albo na tylnym siedzeniu, albo na kolanach, albo tam, gdzie pies lub kot sobie spocznie.

Brak odpowiedniego przewożenia bagaży i zwierząt zagraża bezpieczeństwu wszystkich podróżujących pojazdem. Szczególnie w razie nagłego zdarzenia np. kolizji czy wypadku, ale nawet w trakcie mocniejszego hamowania. Nieraz zapewne sami doświadczyliśmy, jak przy troszkę mocniejszym naciśnięciu pedału hamulca „wszystko leci” – spada z tylnej półki, z siedzeń lub przesuwa się w bagażniku.  

Chodzi o to, że luźno „rzucone” do pojazdu przedmioty, stanowią dodatkowe i ogromne zagrożenie dla pasażerów. Mogą powodować poważne obrażenia lub śmierć, do których normalnie, w ogóle by nie doszło.

Przykładowo: telefon ważący zazwyczaj w okolicach 130-200 gram (zależy od modelu) w czasie kolizji przy prędkości około 50 km/h może ważyć nawet 6 kilogramów. Warto w tym miejscu dodać, że 3 kilogramy to mniej więcej waga cegły klinkierowej. Zatem ciężar telefonu może osiągnąć, w czasie takiego zdarzenia, wagę dwóch cegieł. Nie trudno wyobrazić sobie, jaka krzywda może się stać komuś, kto zostanie uderzony taką właśnie cegłą (a co dopiero dwoma).  

Innym zagrożeniem jest przewożenie przeróżnych przedmiotów na półce pod tylną szybą samochodu np. parasoli (do tego jeszcze z tzw. „szpilą” u nasady). Czy zastanawialiśmy się kiedykolwiek jakie szkody lub obrażenia może spowodować taki parasol, w czasie zderzenia? A czy nadal będziemy przewozić go na tylnej półce wiedząc, że może się on zachować jak włócznia? Nie wspominamy już nawet o tym, jakie szkody mogą wyrządzić grabie, płytki chodnikowe i brukowe, siatki, piły, łopaty, kilofy, rury i inne tego typu przedmioty przewożone na kolanach, pod stopami, na siedzeniach itd.    

Uszczerbek na zdrowiu może spowodować również zwykła, damska torebka. Jej ciężar może być różny. Przeważnie mieści się w granicach 1 do 2 kg, ale nie brakuje i torebek ważących po  4 kilogramy. Dla przykładu: podczas uderzenia przy prędkości 50 km/h torebka ważąca 1 kg, zmienia się w pocisk armatni o wadze 60 kilogramów. To tak, jakbyśmy się zderzyli z drugim człowiekiem. To samo dotyczy zwierząt, siatek, plecaków, butelek, zabawek i wszystkich innych rzeczy.    

Warto - dla bezpieczeństwa własnego i pasażerów (przecież nieraz jadą z nami np. wnuki) – przewozić bagaże w miejscach do tego przeznaczonych – schowkach i bagażnikach (tylnym, dachowym)  lub jeśli potrzeba np. w przyczepie. Zwierzaki i rzeczy „podręczne” takie, jak torebki czy plecaki warto przypiąć pasami. Dla psa lub kota kupimy specjalne pasy bezpieczeństwa, które wpina się po prostu, tak, jak zwykłe pasy w zapięcia samochodowe. Kosztują do ok. 20 złotych, a zapewniają nam i naszemu pupilowi bezpieczeństwo.