Witamy na portalu BezpiecznySenior.eu

Gadu, gadu w autobusie, a złodziej słucha

Często pochłonięci swoimi sprawami, kierując się pośpiechem lub z nudów, podróżując komunikacją publiczną (autobusami, tramwajami, pociągami) prowadzimy rozmowy telefoniczne z naszymi znajomymi i rodziną. Podejmujemy różne tematy, zarówno te bez większego znaczenia dla naszego życia, jak i te, które mają większą wagę. Opowiadamy o narodzinach nowego członka rodziny; o tym, że zakupiliśmy nowy przedmiot do mieszkania; o tym, że byliśmy właśnie w banku wypłacić gotówkę i idziemy „tam i tam,,; o tym, że przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania lub, że nasz syn/córka się przeprowadziła/wybudowała dom – podając ulicę i nr domu, często ze wskazówkami, jak tam dojechać lub dojść; o tym, że „wtedy i wtedy” udajemy się na wycieczkę lub do sanatorium; o bieżących wydatkach czy miesięcznych przychodach. W takich rozmowach nie brakuje: imion, nazwisk, stanowisk, miejsc pracy, miejsc zamieszkania, wad, zalet i zwyczajów wielu osób – również nam bliskich. Niektórzy – chcąc „pochwalić się” (nie wiadomo komu) ubarwiają opowieści, „mnożąc” swoje majątki i wpływy.  

Niestety nie zwracamy uwagi na to, że - poza rozmówcą po drugiej stronie słuchawki - słuchają nas wszyscy inni – sami ściągamy na siebie uwagę. Wystarczy, że wśród pasażerów znajdzie się jedna osoba, dla której te informacje będą miały znaczenie. Zacznie nas w dyskretny sposób obserwować, zapamięta co jej się przyda, a bywa że wysiądzie i pójdzie za nami. Kim jest ta osoba? Nie wiemy – nie znamy jej przecież. Znamy natomiast jej cel - dokonać rozpoznania i w stosownej chwili wykorzystać naszą nieobecność lub nieuwagę.

Nie brakuje przykładów na to, jak przypadkowe osoby atakowały swoje ofiary bezpośrednio po wyjściu z autobusu – wyrywały torebkę, w której akurat mieliśmy podjętą z banku gotówkę. Myślimy wtedy, skąd „on” to wiedział? Otóż wiedział nie tylko „on”, ale cały autobus, tramwaj, czy przedział pociągu.

Nieświadomi zagrożenia, nie zauważymy nawet, że kogoś zainteresowaliśmy. Nie zawsze zaatakowani zostaniemy od razu. Niejeden oszust/złodziej też chce się upewnić i przygotować przed „robotą” – szczególnie przed większą. Takim niekontrolowanym gadulstwem sami zaprowadzimy go na miejsce oraz wskażemy co i kiedy warto nam ukraść.            

Dlatego przestrzegamy, by uważać na to, co się mówi i gdzie, szczególnie w miejscach publicznych. Dzisiaj, rozmowy telefoniczne prowadzimy praktycznie wszędzie – w kolejkach w sklepach, w poradniach, w urzędach, na ulicy, w parkach, na placach zabaw, na przystankach, przed blokiem lub siedząc w swoim ogrodzie, „ale tak żeby wszyscy słyszeli”.   

Nie podejmujmy rozmów o swoim majątku, miejscu zamieszkania, sukcesach (i porażkach), ponieważ mogą zostać wykorzystane przez oszusta lub złodzieja. Zawsze możemy przeprosić naszego rozmówcę i powiedzieć, że oddzwonimy do niego po powrocie do domu, żeby na spokojnie porozmawiać.