Witamy na portalu BezpiecznySenior.eu

Przeprowadzaj rower przez przejścia dla pieszych

Seniorom-rowerzystom przypominamy, że obowiązujące przepisy ruchu drogowego zabraniają przejeżdżania rowerem przez przejścia dla pieszych. Jeśli jadąc rowerem, chcemy skorzystać z przejścia dla pieszych, z roweru najpierw należy zsiąść i dopiero wtedy przeprowadzić go przez przejście.

Wielu rowerzystów nie wie lub nie rozumie z czego ten przepis wynika. Nie widzi też zagrożenia, jakie taki przejazd może ze sobą nieść. Dotyczy to również seniorów, którzy często owy przepis łamią. Zagadnienie to wywołała jedna z uczestniczek warsztatów bezpieczeństwa odbywających się w ramach projektu, którą spotkało niemiłe zdarzenie. Otóż, seniorka-rowerzystka, zmierzając na zajęcia na swoim jednośladzie, przejechała rowerem przez przejście dla pieszych. Mimo, że poza nią nikogo innego na przejściu nie było, Pani otrzymała mandat w wysokości 100 zł. Złamanie przepisu zarejestrowali policjanci z  drogówki, którzy poinformowali rowerzystkę, że przejeżdżanie rowerem przez przejścia dla pieszych jest niedozwolone. Uczestniczka, po dotarciu na zajęcia, podzieliła się swoim doświadczeniem i przestrogą z innymi.

Ktoś zapyta: „No dobrze, ale właściwie dlaczego wprowadzono taki przepis?”.

Odpowiedź jest prosta – chodzi o bezpieczeństwo. Wjeżdżając rowerem na przejście dla pieszych stwarzamy zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu – głównie pieszych, ale także kierowców. Jak sama nazwa wskazuje – do korzystania z przejścia dla pieszych uprawnieni są piesi. Z założenia powinny one umożliwiać pieszym bezpieczne przekraczanie jezdni.   

Przepis zakazujący przejeżdżania rowerem przez przejścia dla pieszych ma zapobiegać sytuacjom, w których to np. rowerzysta potrąca pieszego lub zmusza go do ustąpienia rowerzyście miejsca, w wyniku czego pieszy wkracza na jezdnię, wprost pod nadjeżdżający samochód. Rowerzysta przejeżdżający przez przejście zagraża też sobie. Nieraz zapewne byliśmy świadkami sytuacji, w których rowerzyści zamiast sprawnie i bezpiecznie przekroczyć przejście (przeprowadzając przez nie swój rower) - chwieją się, zahaczają pieszych, nie potrafią ruszyć, nie są się w stanie zatrzymać, mają trudności z pokonaniem krawężnika i wjechaniem na chodnik. Wszystko to wydłuża czas przekraczania jezdni, irytuje i niecierpliwi innych uczestników ruchu i stwarza zagrożenia.     

Nie ma tu znaczenia, czy z przejścia korzystają inni, czy nie. Przepis jest jednoznaczny – nie wolno przejeżdżać rowerem przez przejścia dla pieszych. Praworządny obywatel – mając na względzie bezpieczeństwo własne i innych, a także swój portfel – przestrzega przepisów ruchu drogowego.

Oszustwa "na biznesmena"

Uwaga kierowcy! Oszuści znaleźli nowy sposób na wyłudzenie pieniędzy na drodze.

Niegdyś sposób na biznesmena był znany głównie wśród przedsiębiorców, gdzie oszuści wyłudzali gigantyczne pieniądze od naiwnych właścicieli firm, którzy myśleli, że zrobią złoty interes.

Dzisiaj już jest jasne, że sposób ten przeniesiono na polskie drogi. Znaleźli się bowiem ludzie, którzy podają się za biznesmenów. Proszą o pomoc finansową wśród przejeżdżających obok nich kierowców twierdząc, że zabrakło im paliwa lub podając inną przyczynę. Oczywiście przedstawiają się jako przedsiębiorcy, którzy sowicie wynagrodzą każdego kto pomoże im w potrzebie.

- Na poboczu zauważyłem machającego mężczyznę. Zatrzymałem się. Mężczyzna podbiegł do samochodu i oświadczył, że prowadzi firmę i skończyło mu się paliwo a gotówkę i kartę zapomniał w domu - opisuje Pan Artur*.
- Dałem się podejść jak dziecko. Dałem mu pieniądze na paliwo, papierosy i inne drobne zakupy. Jeszcze hot-doga zapłaciłem. - dodaje.

Można powiedzieć, że Pan Artur miał szczęście stracił na tej "pomocy" niecałe 300 złotych. Są jednak znane przypadki “zagranicznych biznesmenów”, którzy naciągnęli swoje ofiary na dużo większe pieniądze.

Trzeba przyznać, że ta forma oszustwa jest dość wyszukana. Bo jak na drodze, gdzieś daleko od jakichkolwiek zabudowań zweryfikować czy przypadkiem nie stajemy się ofiarą jakiegoś oszustwa.

Co zrobić aby się tak nie stało, jeśli już zdecydujemy się pomóc?

1. Zbliżając się do takiej osoby zablokuj wszystkie drzwi samochodu.
2. Nie wyłączaj silnika samochodu.
3. Otwórz delikatnie okno, w taki sposób aby osoba ta nie była w stanie otworzyć blokady zamka.
4. Sprawdź reakcję tej osoby na propozycję wezwania policji.
5. Jeśli osoba ta zgodzi się na to, niezwłocznie wezwij policję. Jeśli natomiast osoba ta zacznie w sposób uprzejmy lub co gorsza agresywnie reagować na Twoją propozycję jak najszybciej opuść to miejsce i czym prędzej zgłoś zdarzenie na policji. Może w ten sposób ktoś inny nie stanie się ofiarą oszusta.

*W celu ochrony prawnej osoby poszkodowanej, imię w artykule zostało zmienione.

60+ bezpieczni w ruchu drogowym

Już po raz drugi, Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa oraz Policja zrealizowali akcję informacyjno-edukacyjną, tym razem pod hasłem 60+ bezpieczni w ruchu drogowym.

Celem akcji jest kształtowanie prawidłowych postaw i zachowań wśród uczestników ruchu drogowego powyżej 60 roku życia, budowanie poczucia współodpowiedzialności za bezpieczeństwo swoje i innych na drodze oraz podnoszenie świadomości seniorów kierowców, rowerzystów i pieszych w zakresie szeroko rozumianego bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Na potrzeby akcji uruchomiony został portal internetowy o nazwie Senior Bezpieczny Na Drodze. Można go znaleźć pod adresem www.seniornadrodze.pl. Jego treść zawiera relacje z działań podejmowanych w ramach akcji oraz liczne materiały edukacyjne dotyczące bezpieczeństwa w ruchu drogowym posegregowane w trzech strefach: pieszego, rowerzysty i kierowcy. Ponadto w zakładce „Do pobrania” znajdują się ważniejsze broszury informacyjne opracowane przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa

W ramach akcji, w wybranych lokalizacjach, przeprowadzono również Warsztaty Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Miasteczka Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

- Czuję się bardzo niebezpiecznie. Często chodzę z wnuczkiem i zawsze to dziecko trzymam mocno przy tej stronie, nieraz aż mi mówi babciu idziemy rowem, no ale ja mu mówię tak trzeba bo auta tu jeżdżą jak szaleńcy - mówi Pani Grażyna, uczestniczka warsztatu BRD w Bielsku-Białej. – Wiele wątpliwości zostało tutaj rozwianych – dodaje.

- Takie akcje są potrzebne, ponieważ podnoszą naszą świadomość i przypominają o tym co ważne w ruchu drogowym - mówi Pan Piotr, uczestnik Miasteczka Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Łodzi. Wzięcie udziału w symulacji zderzeń i dachowania uświadomiło mi, jak ważne jest zapinanie pasów bezpieczeństwa i jak duże mogą być konsekwencje ich niestosowania – dodaje.

 



Oszustwa "na stłuczkę"

Coraz popularniejsze staje się oszustwo na tak zwaną stłuczkę.

Kierowcy miejcie się na baczności. Oszuści znaleźli nowy sposób na wyłudzenie pieniędzy. Tym razem ich uwaga skupia się wokół osób starszych kierujących pojazdami samochodowymi. Metoda wydaje się być bardzo prosta. Nagle w nasz samochód uderza inny pojazd, niekoniecznie musi to być drugie auto. Może to być równie dobrze motorower lub motocykl.

Takie zdarzenie miało miejsce między innymi w Bielsku-Białej. - Pewien młodzieniec wjechał we mnie swoim motorowerem i jeszcze próbował zwalić winę na mnie. Twierdził, że to moja wina, ponieważ jechałem za wolno - relacjonuje Pan Jerzy* z Bielska-Białej. - Zażądał 1000 złotych i sprawy nie było. Wtedy zaświeciła mi się czerwona lampka z tyłu głowy. Sięgnąłem po telefon i już miałem dzwonić na policję kiedy młodzieniec oświadczył, że nie ma czasu na głupoty i tak szybko się pozbierał, że nawet nie wiedziałem kiedy zniknął - dodaje Pan Jerzy.

Pan Jerzy zachował zimną krew. Wiele nie myśląc postanowił wezwać policję. Wtedy ujawniły się prawdziwe intencje sprawcy. Niewątpliwie opisywana sytuacja była nieudaną próbą wyłudzenia na stłuczkę. Niestety nie wszyscy potrafią zachować spokój i trzeźwą ocenę w takiej sytuacji, znane są bowiem przypadki udanych oszustw. Wystarczy posłuchać lokalnych informacji w radio lub innych mediach.

Kierowco pamiętaj, że zawsze możesz wezwać policję nawet wtedy kiedy faktycznie jesteś sprawcą zdarzenia. Być może otrzymasz mandat i punkty karne ale może będzie to i tak tańsze rozwiązanie. Jest też alternatywne rozwiązanie. Do takiego zdarzenia możesz zaangażować także swojego ubezpieczyciela. Trzeba podkreślić, że ubezpieczalnie nie są instytucjami charytatywnymi i zanim wypłacą odszkodowanie sprawdzą czy są ku temu podstawy. Jeśli dodatkowo zgłosisz swoje wątpliwości co do swojej winy, ubezpieczyciel podejdzie do sprawy bardzo skrupulatnie.  Zapewne wezwany zostanie rzeczoznawca, być może odbędzie się również wizja lokalna w miejscu zdarzenia. W takiej sytuacji ubezpieczyciele wysyłają naprawdę doświadczonych fachowców, którzy po śladach są w stanie stwierdzić kto jest prawdziwym winowajcą zdarzenia. I w jednym i drugim przypadku koszty naprawy samochodów uszkodzonych przez Ciebie, pokryje Twoja ubezpieczalnia, o ile masz ważną polisę OC. Gdybyś miał dodatkowo AC to ubezpieczyciel jest zobowiązany do naprawy również Twojego samochodu. Pamiętaj jednak, że prawdopodobnie Twoja składka na ubezpieczenie wzrośnie.

 

 

*W celu ochrony prawnej osoby poszkodowanej, imię w artykule zostało zmienione.