Witamy na portalu BezpiecznySenior.eu

Wiek, a zdolność prowadzenia pojazdów

Organizm człowieka z upływem lat się starzeje. Zmieniają się też nasze zdolności do reagowania na występujące w otoczeniu zmiany. Obecnie, poruszanie się po ruchliwych i często bardzo zatłoczonych drogach, wymaga od kierujących pojazdami dodatkowych sił, umiejętności, uwagi i zręczności. Niestety, czas działa na naszą niekorzyść. Widzimy i słyszymy inaczej (gorzej) niż kilka lat wcześniej, a nasza reakcja staje się wolniejsza. Jednocześnie jest ona kluczowa w ruchu drogowym, bowiem to nieraz ona właśnie stanowi o naszym bezpieczeństwie.

Powinniśmy uwzględniać fakt, że im jesteśmy starsi, tym nasz refleks, czyli zdolność do szybkiej reakcji w nagłej sytuacji, ulega spowolnieniu. Dlatego warto od czasu do czasu (np. raz w roku) wykonać stosowane badania w tym zakresie. Należy zbadać również o wzrok i słuch oraz o koordynację ruchową, a także o aktualizowanie wiedzy w zakresie przepisów ruchu drogowego.  

Jeśli wyniki badań są złe lub sami nie czujemy się na siłach do prowadzenia pojazdu (czy to danego dnia, czy ogólnie) - być może nastał czas na „przesiadkę” zza kierownicy samochodu do komunikacji miejskiej. Szczególnie, że po 70 roku życia przeważnie jest ona bezpłatna.

Przyczyną wielu wypadków drogowych są m.in. zmęczenie, zbyt późna reakcja, zły wzrok i słuch kierującego. Nie do wszystkich docierają apele policji, instytucji i organizacji, a także osób bliskich mówiące o odwieszeniu kluczyków na przysłowiowy haczyk - dotyczy to szczególnie osób w podeszłym wieku.

Najczęściej w takiej sytuacji zaczynamy się bronić. Mówimy (nieraz okłamując siebie i innych), że przecież jesteśmy jeszcze w pełni sił, zdrowi, spostrzegawczy, że jeździmy od kilkudziesięciu lat, posiadamy duże umiejętności i w ogóle czego od nas chcą – nas ten problem nie dotyczy. Innych seniorów-kierowców tak, ale nas nie.

Warto jednak przyjrzeć się sobie – dla własnego bezpieczeństwa. Jeśli rzeczywiście zachowujemy sprawność fizyczną i psychiczną, nadążamy za zmieniającymi się warunkami w ruchu drogowym i stale podnosimy swoje umiejętności – to w porządku. Jeśli natomiast zauważymy, że faktycznie stan naszego zdrowia i ogólnej sprawności uległ pogorszeniu – nie ma się czego wstydzić. Zawsze możemy np. poprosić młodszego lub sprawniejszego kierowcę o pomoc w podwiezieniu nas, skorzystać z tramwaju lub autobusu czy pójść gdzieś pieszo. Takie zachowanie świadczyć będzie o naszej dojrzałości i odpowiedzialności.       

Znamy zapewne kierowców-seniorów, którzy albo nie zdają sobie sprawy z własnych ograniczeń, albo nie chcą się do nich przyznać i mimo wszystko wsiadają „za kółko”, stwarzając zagrożenie dla siebie i innych. Nie zasilajmy ich szeregów.