Witamy na portalu BezpiecznySenior.eu

Świeć przykładem

Zgodnie z obowiązującymi przepisami ruchu drogowego stosowanie świateł w czasie podróży samochodem jest obowiązkowe - zarówno w dzień, jak i w nocy. Zostało to zawarte w art. 51. ustawy Prawo o ruchu drogowym, który mówi, że: „Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza”. (Art. 51 ust.1)

Ponadto, obowiązujący w 2017 roku taryfikator mandatów jasno określa, że jazda bez wymaganych świateł od zmierzchu do świtu (czyli w nocy) jest karana mandatem w kwocie 200 złotych, zaś jazda bez wymaganych świateł od świtu do zmierzchu (czyli w ciągu dnia) jest karana mandatem w kwocie 100 złotych.

Zapominanie o włączaniu świateł stwarza bezpośrednie zagrożenie w ruchu drogowym. Jeśli należymy do grupy „zapominalskich” możemy przygotować sobie ściągę-przypominajkę z napisem „Włącz światła” i umieścić ją w widocznym miejscu w samochodzie. Zwróćmy uwagę, by „przypominajka” nie zasłaniała innych urządzeń lub kontrolek.

Powinniśmy także dbać o dobre ustawienie świateł. Warto pamiętać, że to na użytkowniku pojazdu spoczywa obowiązek jego odpowiedniego, czyli zgodnego z obowiązującymi przepisami, przygotowania do jazdy. Użytkownicy samochodów, którzy mają źle ustawione światła – przy okazji oświetlania drogi, oślepiają kierujących jadących z przeciwnego kierunku. Sami zapewne nieraz tego doświadczyliśmy i wiemy, jakie stwarza to zagrożenie.   

Kontrola i ewentualna regulacja ustawienia świateł powinna być dokonywana podczas corocznego przeglądu technicznego pojazdu. Warto tego dopilnować. Poza odpowiednim ustawieniem świateł, należy także dbać o czystość reflektorów.   

Dobrze również zachować rozsądek przy stosowaniu nowoczesnych żarówek. Producenci prześcigają się w „wytwarzaniu” coraz mocniejszego i jaśniejszego światła – montowanego szczególnie w samochodach nowych. Zastanawiamy się pewnie nieraz, dlaczego kierowca jadący za nami lub z przeciwnego kierunku jedzie „na długich”, oślepia nas i świeci tak mocno, że to on oświetla drogę przed nami, a nie my.    

Pamiętajmy, że dla każdego samochodu producent dedykuje, czyli wskazuje, konkretne żarówki, jakie powinny być stosowane. Oświetlenie samochodów starszego typu nie musi być dostosowane do nowoczesnych lub mocniejszych żarówek, z których np. światło nie jest odpowiednio rozpraszane.

Jeśli zauważymy, że nasze światła są słabe i źle nam się jeździ po zmierzchu, możemy zregenerować odbłyśniki, wypolerować zmatowione klosze czy wymienić żarówki na lepsze, ale w taki sposób, by nie oślepiać innych i nie stwarzać zagrożenia. Warto tu skorzystać z wiedzy i doświadczenia sprawdzonego mechanika.   

Leki, a bezpieczeństwo w ruchu drogowym

Wraz z wiekiem, często zmuszeni jesteśmy przyjmować coraz więcej różnego rodzaju leków. Warto zwracać uwagę na ich skład, bowiem zawarte w lekach substancje mogą powodować m.in.: senność, zmęczenie, osłabienie, niepokój, obniżenie koncentracji, spowolnienie reakcji, bóle i zawroty głowy, zaburzenia koordynacji czy zaburzenia widzenia. Takie skutki uboczne są niebezpieczne szczególnie dla kierowców, ale także dla rowerzystów i pieszych.  

Do leków o podwyższonym ryzyku występowania wymienionych wyżej efektów należą szczególnie środki: nasenne, pobudzające, uspokajające, antydepresyjne, przeciwalergiczne, przeciwbólowe i znieczulające, przeciwpadaczkowe i przeciwlękowe. Nie powinniśmy także lekceważyć leków przyjmowanym m.in. na: nadciśnienie, cukrzycę, arytmię serca oraz zaburzenia krążenia i zaburzenia krzepnięcia krwi.

Warto również pamiętać, że nawet jeśli jakiś lek, sam w sobie, nie powoduje skutków ubocznych, negatywnie wpływających na uczestników ruchu drogowego - nie oznacza to, że nie będzie ich powodował w połączeniu z innymi lekami. 

Dobrze jest obserwować swój organizm i jego reakcje na przyjmowane leki i preparaty. Szczególnie kiedy otrzymujemy lek nowy, którego dotychczas nie stosowaliśmy.

O możliwych działaniach niepożądanych przeczytamy w ulotkach, które dołączane są do każdego leku. Warto rozmawiać również z lekarzem, w tym sygnalizować mu np. o konieczności prowadzenia pojazdu i prosić by przepisywał nam takie leki, których zażywanie nie wpływa negatywnie na kierowców. Warto też uwzględnić, że nie wszystkie opakowania lekarstw, które negatywnie wpływają na kierowców, opatrzone są trójkątem z wykrzyknikiem. Wiele zależy także od naszej indywidualnej podatności na dany środek. Bywa, że leki przeciw grypie i zwykłemu przeziębieniu lub znieczulenie u dentysty - zadziała na nas w niepożądany sposób.

Dobrze też pytać o czas utrzymywania się danego preparatu w organizmie i możliwe zaburzanie jego działania np. poprzez spożywanie alkoholu lub innych przyjmowanych już przez nas leków, preparatów, syropów czy suplementów.

Jeśli czujemy się nie najlepiej, słabiej niż zwykle lub ogólnie mamy wrażenie, że "coś chyba jest z nami nie tak" lepiej zrezygnować w danym dniu z podróży samochodem w roli kierowcy.

Wiek, a zdolność prowadzenia pojazdów

Organizm człowieka z upływem lat się starzeje. Zmieniają się też nasze zdolności do reagowania na występujące w otoczeniu zmiany. Obecnie, poruszanie się po ruchliwych i często bardzo zatłoczonych drogach, wymaga od kierujących pojazdami dodatkowych sił, umiejętności, uwagi i zręczności. Niestety, czas działa na naszą niekorzyść. Widzimy i słyszymy inaczej (gorzej) niż kilka lat wcześniej, a nasza reakcja staje się wolniejsza. Jednocześnie jest ona kluczowa w ruchu drogowym, bowiem to nieraz ona właśnie stanowi o naszym bezpieczeństwie.

Powinniśmy uwzględniać fakt, że im jesteśmy starsi, tym nasz refleks, czyli zdolność do szybkiej reakcji w nagłej sytuacji, ulega spowolnieniu. Dlatego warto od czasu do czasu (np. raz w roku) wykonać stosowane badania w tym zakresie. Należy zbadać również o wzrok i słuch oraz o koordynację ruchową, a także o aktualizowanie wiedzy w zakresie przepisów ruchu drogowego.  

Jeśli wyniki badań są złe lub sami nie czujemy się na siłach do prowadzenia pojazdu (czy to danego dnia, czy ogólnie) - być może nastał czas na „przesiadkę” zza kierownicy samochodu do komunikacji miejskiej. Szczególnie, że po 70 roku życia przeważnie jest ona bezpłatna.

Przyczyną wielu wypadków drogowych są m.in. zmęczenie, zbyt późna reakcja, zły wzrok i słuch kierującego. Nie do wszystkich docierają apele policji, instytucji i organizacji, a także osób bliskich mówiące o odwieszeniu kluczyków na przysłowiowy haczyk - dotyczy to szczególnie osób w podeszłym wieku.

Najczęściej w takiej sytuacji zaczynamy się bronić. Mówimy (nieraz okłamując siebie i innych), że przecież jesteśmy jeszcze w pełni sił, zdrowi, spostrzegawczy, że jeździmy od kilkudziesięciu lat, posiadamy duże umiejętności i w ogóle czego od nas chcą – nas ten problem nie dotyczy. Innych seniorów-kierowców tak, ale nas nie.

Warto jednak przyjrzeć się sobie – dla własnego bezpieczeństwa. Jeśli rzeczywiście zachowujemy sprawność fizyczną i psychiczną, nadążamy za zmieniającymi się warunkami w ruchu drogowym i stale podnosimy swoje umiejętności – to w porządku. Jeśli natomiast zauważymy, że faktycznie stan naszego zdrowia i ogólnej sprawności uległ pogorszeniu – nie ma się czego wstydzić. Zawsze możemy np. poprosić młodszego lub sprawniejszego kierowcę o pomoc w podwiezieniu nas, skorzystać z tramwaju lub autobusu czy pójść gdzieś pieszo. Takie zachowanie świadczyć będzie o naszej dojrzałości i odpowiedzialności.       

Znamy zapewne kierowców-seniorów, którzy albo nie zdają sobie sprawy z własnych ograniczeń, albo nie chcą się do nich przyznać i mimo wszystko wsiadają „za kółko”, stwarzając zagrożenie dla siebie i innych. Nie zasilajmy ich szeregów.

Dbaj o ogumienie pojazdu

Bezpieczeństwo w czasie podróży, to kluczowy czynnik decydujący o jej pomyślnym zakończeniu dla wszystkich uczestników. Jednym z elementów wpływających na poziom bezpieczeństwa jest dbałość o odpowiednie ogumienie pojazdu.

Powinno być ono dostosowane do warunków atmosferycznych. Szczególnie w okresie jesienno – zimowym część kierowców zostaje niemile zaskoczona przez pogodę (opady śniegu, gołoledź) i to w najmniej odpowiednim momencie – kiedy np. musimy wyruszyć samochodem w celu załatwienia ważnej sprawy. Nie brakuje również kierowców, którzy zwlekają z wymianą opon letnich na zimowe lub twierdzą, że jeżdżą tak mało, że wymiana opon w ich przypadku jest zbędna. Nic bardziej mylnego. Niezależnie od tego, na jakich trasach się poruszamy i jaki odcinek drogi mamy do pokonania - o bezpieczeństwo własne i innych zawsze powinniśmy zadbać. Niejednokrotnie spotykamy się zapewne z sytuacją, w której ktoś nie potrafi zapanować nad pojazdem, zachowującym się jak sanki, przed własnym garażem lub na parkingu – gdzie prędkość jest mała i teren jest prosty, a co dopiero na ulicy i wśród innych uczestników ruchu.

Dbałość o bezpieczeństwo nie dotyczy tylko stosownej wymiany opon letnich na zimowe i odwrotnie. Znaczenie ma również ich bieżąca kontrola, w tym stan bieżnika, ciśnienie i geometria. Należy to monitorować szczególnie wtedy, kiedy zmieniamy koła samodzielnie i przy oponach wielosezonowych. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że jeśli używamy tych samych opon przez okrągły rok, to szybciej się one zużywają. Warto też okresowo sprawdzać, czy owe zużycie jest równomierne. Możemy tego dokonać wzrokowo. Jeśli zauważymy nieprawidłowości lub zakłócenia w jeździe (np. znosi nas na którąś ze stron) powinniśmy udać się do mechanika. Przyczyną może być niewłaściwie ustawienie kół. Mechanik wykona geometrię, badanie diagnostyczne, skoryguje usterkę lub w ostateczności zaleci wymianę opon na nowe.

Producenci prześcigają się, aby oferowane przez nich opony miały jak najlepsze parametry wpływające na bezpieczeństwo podróży. Wprowadzają nowsze bieżniki, lepsze materiały, zwiększają przyczepność i stosują lepsze rozwiązania technologiczne. Koszt zakupu kompletu nowych opon, do przeciętnego samochodu osobowego, oscyluje w granicach 1000 zł. Warto go jednak raz na kilka lat ponieść. Należy też dbać i okresowo sprawdzać stan koła zapasowego.   

Pamiętajmy, że na drodze nie jesteśmy sami - jesteśmy współuczestnikami ruchu drogowego i odpowiadamy za bezpieczeństwo własne i innych.